Pafos, zaczynając od progu
Kato Pafos to ta część miasta, którą obchodzi się pieszo: port, zamek, rzymskie mozaiki i długa nadmorska promenada są w zasięgu dwudziestu minut od drzwi. Wynajęty samochód przydaje się w dni dalszych wypraw — półwysep Akamas, żółwia plaża Lara, winiarskie wioski w Troodos. Parking przy domu jest bezpłatny.
W zasięgu spaceru
Port w Pafos i zamek
Około dwudziestu minut pieszo wzdłuż morza. Średniowieczna forteca na końcu falochronu, kutry rybackie i rząd restauracji patrzących prosto na wodę.
Rzymskie mozaiki
Park Archeologiczny w Pafos to piętnaście minut pieszo. Mozaikowe posadzki Domów Dionizosa, Tezeusza i Ajona są powodem, dla którego całe miasto jest na liście UNESCO. Warto iść wcześnie rano — cienia prawie nie ma.
Stare miasto i bazar
Pod górę, w Ktimie: kryta hala targowa, małe sklepy i kawiarnie, do których turystyczne ceny jeszcze nie dotarły. Dziesięć minut autem albo solidne dwadzieścia pięć pieszo.
Dzień na wodzie
Błękitna Laguna i Latchi
Godzina jazdy na północ do portu w Latchi i rejs łodzią do Błękitnej Laguny — woda naprawdę ma taki kolor, a w sierpniu jest przyjemnie zimna. Łodzie pływają przez cały dzień; te popołudniowe wracają wzdłuż klifów Akamas o zachodzie słońca. Samo Latchi warte jest podróży dla rybnych tawern przy porcie.
Dzika część wyspy
Lara Beach, gdzie gniazdują żółwie
Godzina i kwadrans od domu, ostatni odcinek szutrową drogą, którą zwykłe auto z wypożyczalni latem jakoś pokona. Lara to chroniona plaża lęgowa żółwi karetta i zielonych: od czerwca do września gniazda są oznaczone klatkami, a plaża zamykana jest na noc. Bez leżaków, baru i cienia — trzeba zabrać wodę i parasol.
Quady i jeep safari po Akamas
Z Pafos i Latchi organizowane są półdniowe i całodniowe wyprawy na półwysep — wąwozy, morskie groty i Łaźnie Afrodyty. Wygodniej niż jechać samemu, a te drogi są zabójcze dla auta z wypożyczalni.
Piesze szlaki po Akamas
Szlaki Afrodyty i Adonisa zaczynają się przy Łaźniach Afrodyty i zajmują po dwie–trzy godziny. Najlepiej wiosną lub jesienią; w lipcu i sierpniu jest na to za gorąco.
W góry Troodos
Omodos i wioski winiarskie
Godzina w głąb lądu i osiemset metrów w górę: Omodos to kamienna wioska wokół klasztoru Świętego Krzyża, z brukowanym rynkiem, małymi winiarniami i sklepami z koronką, soutzoukos i lokalnym winem. Jest tu dziesięć stopni chłodniej niż na wybrzeżu — w sierpniu to główny powód, żeby pojechać.
Gdzie jadamy
Pięć minut od drzwi
Parrot to najbliższa restauracja — pięć minut pieszo, z mieszkającą tam papugą, którą dzieci gości pamiętają długo po wakacjach. W porcie Pelican ma taras nad samą wodą i własnego pelikana. Żadna z nich nie jest pułapką na turystów; do obu prowadzimy własnych gości.
Więcej do czytania
Sprawdź dostępność
Rezerwacja bezpośrednia: 50% przy rezerwacji, reszta 7 dni przed przyjazdem. Bez opłaty serwisowej.